Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne

Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne

Literatura faktu, reportaż

Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 408
Rozmiar 3,7 MB
Data premiery: 2016-02-17
Tytuł: Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne
Autor: Kołodziejczyk Marcin
Wydawnictwo: Wielka Litera
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 408
Data premiery: 2016-02-17
Rok wydania: 2016
Format: EPUB UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej ›
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 19097398

Pod podszewkę wielkomiejskiej klasy średniej zaglądał w świetnie przyjętej „dysforii. Pierwszą portretował w docenionym zbiorze tekstów „b. Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne Pdf. oto mrożące krew w żyłach historie o polsce, która siedzi z piwem w ręce i pilotuje telewizor.marcin kołodziejczyk jest specem od polski – zarówno tej prowincjonalnej, jak i wielkomiejskiej. To oda do niedziania się wielkich rzeczy i do codzienności, a czasem jednak do rzeczy najistotniejszych. Ich głosy tworzą nieoczywisty, choć prawdziwy obraz polski. . Podsłuchuje swoich bohaterów zarówno pod wiejskim sklepem, jak i na berlińskim dworcu. Reporter znajduje ich na obrzeżach głównego nurtu życia, gdzie nie docierają kamery telewizyjne. Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne Ebook. Z pozornie mało znaczących historii codziennego życia i drastycznych sensacji, którymi żyła cała polska, wyłania się gorzka prawda o nas samych i o naszym kraju. Kołodziejczyk kolejny raz udowadnia, że jest jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiego reportażu.teksty w jego nowej książce układają się w opowieść o tym, jak polska stara się być częścią bogatego i kulturalnego zachodu, ale często znajduje się gdzieś indziej - wszędzie i nigdzie, w toku wiecznej zmiany. Przypadkach mieszczan polskich”, książce badającej horyzonty życiowe, mentalne i językowe nowych „strasznych mieszczan”.„bardzo martwy sezon” to reporterska opowieść o szansach utraconych i tych nigdy nie zyskanych. Bo najbardziej tajemnicze jest stawanie się, a nie osiąganie celów.wiejskie klany skłócone tajemniczą śmiercią młodego chłopaka, mężczyźni pijący pod sklepem nalewkę ambasador za 6,50 zł, młodzież, która ucieczki od nudnej codzienności więcborka szuka w podnoszeniu ciężarów, powiatowi aktorzy porno, bywalcy dyskoteki w popegeerowskiej wsi, ale też dziewczyny z wielkiego miasta, które chcą robić teatr alternatywny – oto bohaterowie książki marcina kołodziejczyka. Opowieści z planety prowincja”. Zachwyca precyzją i wnikliwością.

Komentarze

Zostaw komentarz