Za tamtą górą

Za tamtą górą

Literatura faktu, reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
Liczba stron: 255
Rozmiar 14,1 MB
Data premiery: 2016-11-16
Tytuł: Za tamtą górą
Autor: Kroh Antoni
Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 255
Data premiery: 2016-11-16
Rok wydania: 2016
Format: MOBI
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 20549770

Za tamtą górą Ebook. Za tamtą górą Pdf. opowieść o łemkach, od wieków żyjących w beskidzie sądeckim i niskim, w latach 1945–1946 przesiedlonych w trybie „dobrowolno-przymusowym” na ukrainę, zaś w 1947 roku, podczas akcji „wisła”, deportowanych i rozproszonych na ziemiach zachodnich. Czytamy o tych, którym z niemałym trudem udało się wrócić, choć już nie na swoje, o odnajdywaniu się w nieprzyjaznych realiach prl, pierwszych koncertach zespołu „łemkowyna”, łemkowskich zlotach – watrach, przywiązaniu do tradycji, kultury, języka. Autor pisze o sprawach nieprostych – lustro łemkowskie odbija także polskie problemy. .

Komentarze

dobrerecenzje.pl

dobrerecenzje.pl

Kiedy wzięłam do ręki książkę Antoniego Kroha „Za tamtą górą”, ogarnęły mnie wątpliwości, czy dobrze wybrałam lekturę, na lato w dodatku. Bo to i szaro-bura okładka i temat taki chyba nie wakacyjny. O Łemkach wiedziałam tylko tyle, że mieszkali na południ Polski i że to jakiś niemiły historyczny temat, spodziewałam się trudnej opowieści o martyrologii i śmierci. Tymczasem pan Antoni Kroh okazał się wspaniałym gawędziarzem i z trudnej historii zrobił fascynującą opowieść, iskrzącą się humorem i dowcipem. Najkrócej mówiąc, książka opowiada o Łemkach żyjących w Polsce, kiedyś i dzisiaj. Opisuje miejsca w których żyli i pracowali, to czym się zajmowali i religię jaką wyznawali. Powstała barwna historia, trudna i bardzo zawikłana. Dla mnie, osoby żyjącej w XXI wieku zdefiniowanie kim są Łemkowie nie jest łatwe, wydawało mi się, że wynika to z mojej niewiedzy niestety, ale po lekturze książki poczułam się nieco usprawiedliwiona, ponieważ ta definicja nawet dla kogoś bieglejszego w temacie nie jest łatwa. Niektórzy uważali ich za Ukraińców, Ruskich, Rusinów, sprawy nie ułatwiała też religia, prawosławni czy grekokatolicy, wszystko strasznie zagmatwane. A kiedy do tego wplątała się polityka i historia, spodziewać się można było już tylko katastrofy. I ta nastąpiła. Myślę tu o falach wysiedleń Łemków z terenów, na których od pokoleń mieszkali. I aż trudno zrozumieć, że po tym wszystkim co ich spotkało chcieli tu powracać, czasami płacąc za ziemie ojców z których ich usunięto. Problemy z pracą, z sąsiadami nie zniechęcały ich, powracali, zakładali zespoły folklorystyczne, czasopisma, żeby pielęgnować i popularyzować kulturę łemkowską, oddawali do muzeum pamiątki rodzinne, przetrwali i trwają. To że w książce są fragmenty, które wywołują uśmiech, wcale nie pozbawia jej dramatyzmu. Po tym co przeczytałam przestał mnie dziwić nasz stosunek do uchodźców czy też po prostu innych. I jak wynika z lektury, nie jest to tylko problem nasz i czasu w którym żyjemy. Uważam ,że każdy powinien tą książkę przeczytać, ponieważ nie jest tylko opowieścią o Łemkach, można w niej zobaczyć bardziej uniwersalną opowieść o stosunku człowieka do tego co inne. Książka ilustrowana jest zdjęciami, szkoda, że ich jakość nie jest zbyt dobra , ale i tak stanowią doskonałe uzupełnienie tej bardzo ciekawej historii. Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Zostaw komentarz